Weekendowe granie  

Posted by Inblanco in ,



Mówiłam już, że pasjami lubię grać w gry planszowe? Jeśli nie, to teraz powiem: kocham to! Zwłaszcza "Osadników z Catanu" i dodatek "Miasta i rycerze z Catanu".
W sobotę rozłożyliśmy planszę na kuchennym stole i spędziliśmy 3 godziny wśród wybuchów śmiechu, okrzyków wściekłości na złośliwe zagrania przeciwników oraz odgłosów konsumpcji różnych dobrodziejstw... słowem, było naprawdę miło. Polecam tę grę, bo ma w sobie niezwykłą siłę przyciągania. Kto zagra raz, szuka możliwości kolejnych rozgrywek. I słusznie ;)

W niedzielę obejrzałam Bonda w kasynie, czyli "Casino Royale". Jak dla mnie, to w końcu film do obejrzenia. Poprzednie odcinki z agentem 007 w roli głównej, były za bardzo komiksowe. Ale nie były to ani filmy sci-fi ani akcji... takie hybrydowe niewiadomo co. Owszem, milo patrzyło mi się na Bondów, zwłaszcza na Seana i Pierce'a, ale i tak Daniel wymiata ;)
Jedynym takim oczywistym ukłonem w stronę tradycji była postać złego bohatera: Le Chiffre, który choć na szczęście nie był chodzącym wcieleniem zła, to cierpiał na makabryczną i właśnie "bondowską" przypadłość, czyli zdarzało mu się łzawić na czerwono. Tak, to było złe bydle, ale postać została tak poprowadzona, ze można sobie faceta wyobrazić, jak rano je na śniadanie tosty z masłem a nie pieczone małpie móżdżki...

A poza tym... Daniel Craig ... ech...

:)

This entry was posted on 31.3.08 at poniedziałek, marca 31, 2008 and is filed under , . You can follow any responses to this entry through the comments feed .

6 komentarze

kubu  

a gralas kiedys w Carcassonne?jak nie, to polecam :)

31 marca 2008 21:54

A ja nie znam tej gry!:((( Można ją normalnie gdzieś kupić?

1 kwietnia 2008 10:22

Uwielbiam Osadników!!! My mamy dodatek "Żeglarze z Catanu". Teraz mając małego człowieczka w domu możemy jedynie pomarzyć o grze, ale jak byłam w ciąży to urządzaliśmy sobie ze znajomymi partyjki, które często trwały to poźnych godzin nocnych :)

1 kwietnia 2008 13:17

Kubu - "Carcassonne", powiadasz? Zerknę, zerknę ;)

Foxinaa - ja kupiłam w Empiku, na stoisku z grami. Polecam najpierw samych "Osadników" a potem można wybrać jeden z dwóch dodatków: Żeglarze albo Miasta i rycerze.Bossska gra!

Solardew - witaj w klubie :)) Żeglarzy tez w końcu nabędę (bo kuszą), ale to już chyba w okolicach wakacji.

1 kwietnia 2008 13:52

Dziękuję Inblanco, kupię na pewno, lubię takie gierki, to znaczy jestem podatna:)) Pozdrawiam!

2 kwietnia 2008 10:32

Foxinaa, to ostrzegam: produkt wysoko uzależniający ;)

2 kwietnia 2008 17:27

Prześlij komentarz