Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biblioteka. Pokaż wszystkie posty

Z wizytą w bibliotece (5)  

Posted by Inblanco in














Moje nowe łupy biblioteczne. Zamówiłam jeszcze wspomniane przeze mnie "Dzieje kultury Stanów Zjednoczonych", ale Henry James nie został uznany za wartego wspomnienia w tym dziele. Dla pewności sięgnęłam jeszcze po "Dzieje kultury brytyjskiej". Też go nie było! Powinnam bardziej precyzyjnie wybierać, skupiając się wyłącznie na literaturze. Następnym razem.

Dwa tytuły inspirowane blogowymi recenzjami, dwa kojarzyły mi się z recenzjami w gazetach, a dwa kolejne to czysty spontan.

Z wizytą w bibliotece (4)  

Posted by Inblanco in


Dzień zapowiadał sie nieciekawie. Musiałam wstać wcześnie, bo miałam spotkanie w stowarzyszeniu. Nuudy, panie.
Zeszło mi tam do 12 i nawet, co mnie ogromnie zdziwiło, nie było nudno. Może wreszcie coś ruszy z miejsca.

Ale do rzeczy. Byłam w bibliotece.
I miałam plan: wezmę tylko 2-3 książki, by móc skupić się na lekturach z wyzwania. Tiaaa.
Mam... 12.
Ale jakie! Sami zaraz zrozumiecie, że nie mogłam inaczej.

  1. Exlibris : wyznania czytelnika / Anne Fadiman
  2. Wspomnienia / Monika Żeromska
  3. Ugrofińska wampirzyca / Noemi Szecsi
  4. Stroiciel / Daniel Mason
  5. Pamiętnik przetrwania / Doris May Lessing
  6. Pod nieobecność mężczyzn / Philippe Besson
  7. Bractwo / Robyn Young
  8. Sprawiedliwość owiec / Leonie Swann
  9. Zapisywacze ojcowskiej milości /Michal Viewegh
  10. W tym życiu albo w przyszłym / Christian Signol
  11. Córka opiekuna wspomnień / Kim Edwards
  12. Moje drzewko pomarańczowe / Jose Vasconcelos
Jestem usprawiedliwiona, prawda? :)

Czytam teraz "Umiłowaną". Naprawdę znakomita powieść. Mam nadzieję, że uda mi się ją skończyć w weekend, to napiszę w tym tygodniu o moich wrażeniach.

Z wizytą w bibliotece (3)  

Posted by Inblanco in

W piątek byłam przez 5 minut w bibliotece. Z zegarkiem w ręku. Chwyciłam, co było i biegłam dalej. Ale sadzę, ze sobie poradziłam. Wynik starcia Aneta - Czas = 1:0 ...
Ja i siostra lubimy kryminały: mam więc Fowlera "Siedemdziesiąt siedem zegarów" i ... "Magnetyzera" Lewandowskiego. Tutaj straciłam najwięcej cennych minut, bo Lewandowski jako osoba jest nieprawdopodobnie wręcz niekulturalny, a taka opinię wyrobiłam sobie czytając jego wypowiedzi na pl.rec.fantastyka.sf-f. I jakoś działa na mnie odpychająco, ale może siostra przeczyta to z jakąś przyjemnością ;)

Potem wyłowiłam trzy książki, które miałam w planach już wcześniej:
  • Anna Janko "Dziewczyna z zapałkami"
  • Anita Nair "Przedział dla pań"
  • Doris Lessing "Piate dziecko"
Zdziwiła mnie obecność na półce Lessing. Zazwyczaj utwory noblistów, przez co najmniej pół roku są niedostępne, bo przechodzą z ręki do ręki. Albo to świadczy o Lessing, albo o zanikającym prestiżu nagrody Nobla, albo miałam szczęście. Przekonam się niedługo.

No i na końcu, coś co sobie wymyśliłam jako świetne remedium na mgliste jesienne popołudnia:
  • Isabel Allende "Córka fortuny"
  • Santa Montefiore "Szkatułka z motylem"
Montefiore, z tego co słyszałam, pisze przyzwoite czytadła.


Tak właściwie to nie potrzebuję remedium na jesień, bo przecież lubię tę porę roku. Ale tylko wtedy, gdy spędzam ją w przytulnym domu. Zapach ciasta i ciepła herbata przynoszą intensywniejszą radość właśnie w listopadzie, prawda?

Z wizytą w bibliotece (2)  

Posted by Inblanco in


Oto plony po wizycie w wypożyczalni. Miałam listę książek, ale musiałam ją zweryfikować: bo oto na półce przede mną pyszniła się powieść Ann-Marie MacDonald "Co widziały wrony" i musiałam ją mieć. A że jest to gruubaśny utwór, to zrezygnowałam z "Dzieci Arbatu". Rybakowa mam na szczycie listy, ale skoro czytam już Tołstoja to zrezygnowałam z tej książki.
A reszta to głównie inspiracje z blogów książkowych. Zwłaszcza Foer i Harris. Gavaldy czytałam już "Po prostu razem" i wspominam tę powieść bardzo miło. Autorka ma zresztą specyficzny styl: jej utwory zbudowane są na dialogach. I na szczęście, są to moim zdaniem, mądre i ciekawe rozmowy. Świetnie poradziła sobie z przedstawieniem w ten sposób głównych bohaterów.

Z wizytą w bibliotece (1)  

Posted by Inblanco in

Obiecałam sobie, że w lipcu nie wypożyczę żadnej ksiązki. Będę czytała to, co mam na półkach w domu. No i prawie mi się udało, bo:

1. 20 czerwca oddałam książki i wróciłam grzecznie do domu, bez żadnej nowej zdobyczy.
2. Zaczęłam czytać własne książki.

Nie udało mi się, bo:

1. To wciąż lipiec!

Mimo to, akcję uważam za potrzebną i będę ją powtarzać. Kolejnym miesiącem bez biblioteki będzie ... październik? Zobaczymy.
Główną przyczyną, dla której się złamałam jest nowa powieść Leeny Lehtolainen pt. "Spirala śmierci". Wcześniej czytałam "Kobietę w śniegu" i bardzo mi się podobała. Fińska powieściopisarka tworzy zgrabne kryminały, w których bohaterką jest kobieta i to właśnie z jej perspektywy prowadzone jest śledztwo. Kobiecie w takim zawodzie nie jest łatwo, musi walczyć z uprzedzeniami i seksizmem a Lehtolainen to ciekawie pokazuje. Mogłabym też wspomnieć o Marininie, ale ona moim zdaniem tu nie pasuje. Jej Nastka jest, jak dla mnie, niesamowicie irytującą postacią. "Oj, jestem sobie taka Nastka, co to nie przykłada wagi do stroju i makijażu, nie uważam się za ładną i za każdym razem jestem bardzo zdziwiona, gdy się komuś podobam. A jak już się pomaluję, to mucha nie siada." Wrrr, irytuje mnie to . Ale czytam jej książki, bo ciekawi obraz współczesnej Rosji. Natomiast o tym, jaki wpływ ma płeć Nastki na stosunek szefów i współpracowników do niej, jest niewiele i jakby nieistotne. A szkoda.

Dziś przydźwigane:



  • Lisa See "Kwiat śniegu i sekretny wachlarz"
  • Leena Lehtolainen "Spirala śmierci"
  • Julia Glass "Trzy czerwce"
  • Daphne Du Maurier "Rebeka" - to dla siostry, bo ja to już znam, ale może znowu przeczytam ?
  • Amos Oz "Nagle w głebi lasu"